Piątek, 30 lipca 2010

    Julity, Ludmiły, Zdobysława
Polish American PagesImprezyKuponyOgłoszeniaPoszukiwany, poszukiwanaGaming CornerPOLISH PAGES
 
 
IMIGRACYJNE ABC

Czy to już koniec? O amnestii słów kilka





02-26-2010
ostatnia aktualizacja 02-26-2010, 10:32

Zbliża się marzec i to jest właśne ten czas kiedy mieliśmy słyszeć coś na temat amnestii.

Niestety, w ubiegłym tygodniu dowiedziałem się, że sen. Schumer dostał ponownie "żółte" światło od Białego Domu. (Na tym etapie, "żółte" światło znaczy praktycznie tyle samo co "czerwone"). Okazuje się, że prezydent Obama, z uporem maniaka, dalej będzie pchał swój projekt "reformy" zdrowotnej i dopóki ustawa zdrowotna nie przejdzie Kongresu, w jakiejkolwiek formie, nie ma mowy o innych ustawach. Odciągały by one uwagę polityków, mediów i społeczeństwa od priorytetu Obamy, jakim jest tzw. reforma służby zdrowia.

To chaotyczne podejście do spraw, (raz jest, raz nie ma, znowu raz jest), przypominające kurczaka, biegającego z obciętą głową,  staje się powoli charakterystyczną cechą obecnej Administracji. Wielu ludzi dobrej woli i kwalifikacji, którzy zawierzyli Obamie i podjęli pracę rządową z myślą o prawdziwej zmianie, zaczyna się powoli odsuwać lub zostają celowo odsuwani od sterów. Wielu z nich, (a piszę tu teraz o osobach związanych z systemem imigracyjnym),  ciężko pracowało w ubiegłym roku nad projektami pozytywnych zmian w systemie. Projekty są już gotowe. Słyszą jednak z Białego Domu, najbardziej ostatnio popularne stamtąd słowa: "nie teraz". Wielkie to szczęście, że nie zdecydowałem się na kuszące propozycje pracy w Waszyngtonie, zaraz po wyborach. Wyszedł bym dzisiaj na dudka.

Co zatem z reformą prawa imigracyjnego? Sen. Schumer mówi, że jeśli nie w tym roku, to na pewno za rok. Są to wierutne kłamstwa. Szansa, że ktokolwiek przeprowadzi taką całościową ustawę za rok, bez zdecydowanej większości w Senacie i mniejszej liczbie Demokratów w Izbie, czy w 2012, przed wyborami prezydenckimi, jest niewielka. Jeśli nie możemy przeprowadzić reformy teraz, kiedy kilku progresywnych senatorów jest jeszcze nadal z nami, a pewnie nie będzie ich z nami w 2011 i 2012, nie wygląda to różowo. Dalej uważam, że 2010, teraz, jest najlepszym okresem aby przeprowadzić reformę imigracyjną. Nie jest jeszcze za późno! Ale jak zwykle, imigranci dostają ten krótszy koniec kija.

Co zatem z Planem B, czyli tymczasowym programem legalizacyjnym, na wzór TPS, wprowadzonego ostatnio dla Haitańczyków? Ten pomysł jest nadal żywy. USCIS jest przygotowany do wprowadzenia go w każdej chwili, na pierwsze słowo Prezydenta. Wielu ludzi w systemie imigracyjnym wierzy nadal, że prezydent Obama słowo to wypowie, pomimo rad swego Doradcy. Więcej będziemy o tym wiedzieć po marcowej konferencji AILA w Waszyngtonie.

Przemysław Jan Bloch
zapraszam do dyskusji na mój
BLOGH Internetowy:
www.adwokatbloch.com

 

Bookmark andShare
  

« wróć

 

Pozostałe artykuły z serii: IMIGRACYJNE ABC
 
 
Reklama · Advertising · Katalog Firm Polonijnych w USA · O nas i kontakt
Aktualności i Promocje · Kalendarium · Who is Who in Polonia · Poszukiwani
Randka.US · Wiadomości polonijne · Regulamin · Imigracyjne ABC · Ochrona prywatności · Pomoc · Zdrowie, uroda i wypoczynek