Protest przeciwko zniesławianiu





06-25-2007
ostatnia aktualizacja 06-25-2007, 04:48

7 czerwca w popularnej w Nowym Jorku i w New Jersey audycji radiowej 101,5 FM prowadzonej przez Cartona i Rossi’ego, został nadany inny niż zazwyczaj program. Był to wywiad z dwoma Polakami - katolikami, którzy przeżyli holocaust i którzy obecnie należą do Kongresu Polonii Amerykańskiej. Audycja była możliwa dzięki ugodzie, którą w ostatniej chwili przed emisją audycji zawarto pomiędzy władzami radia i Anti-Bigotry Committee działającym przy Kongresie Polonii Amerykańskiej w Nowym Jorku.

Wywiad na żywo przeprowadzony z dwoma byłymi więźniami niemieckich obozów koncentracyjnych był skutkiem nieprawdziwych i obraźliwych dla Polaków wypowiedzi jakich dopuścił się prowadzący audycję radiową Carton.

W jednym z programów nazwał on senatora stanowego Raymonda Lesniaka obraźliwym w języku angielskiem terminem „Polack”. Po użyciu tego słowa do studia radiowego zaczęli telefonować radiosłuchacze, którzy poczuli się dotknięci tego typu określeniem. Jeden z nich powiedział, że tego typu słowami nazywali Polaków okupanci niemieccy w czasie drugiej wojny światowej. Carton gwałtownie przerwał rozmówcy i spytał go czy jest Żydem. Usłyszał w odpowiedzi, że jego rozmówca jest katolikiem. Poirytowany Carton powiedział wówczas – „ i ty zamierzasz mówić mnie, Żydowi czym był holocaust? Połowa Polaków przyłączyła się do partii nazistowskiej, aby mordować Żydów” . I odłożył słuchawkę.

Ten incydent wywołał oburzenie wśród polskich słuchaczy programu. Oburzony był także senator Lesniak. Tysiące, a nawet setki tysięcy polskich rodzin było torturowanych i zamordowanych przez Niemców. Byli mordowani tak samo jak Żydzi. Wzburzony był także Michał Preisler, który z własnego doświadczenia wiedział jak torturowani i mordowani przez Niemców byli ludzie, ponieważ spędził trzy lata w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Podobnie na wypowiedź Cartona zareagował Paweł Woś, który był więźniem obozu koncentracyjnego w Flossenburgu i którego rodzice pomogli ocalilić z holokaustu dwunastu Żydów.

Zarówno Preisler jak i Woś w ostatnich latach dużo i często zabierają publicznie głos próbując przeciwstawić się nieprawdziwym wypowiedziom na temat polskich katolików i stereotypom utrzymujących się w amerykańskich mass mediach, w niektórych środowiskach żydowskich, a nawet wśród części historyków specjalizujących się w problematyce holokaustu.
Preislera i Wosia mocno wzburzyła nieprawdziwa i absurdalna wypowiedź Cartona. Mimo podeszłego wieku i nie najlepszej kondycji fizycznej postanowili osobiście spotkać się z Cartonem, aby uświadomić mu jego kompletną ignorancję dotyczącą holokaustu i faktów z drugiej wojny światowej.

Obaj byli więźniowie obozów koncentracyjnych zwrócili się do Franka Milewskiego stojącego na czele Anti-Bigotry Committee, aby zaaranżował spotkanie w Millenium Radio Group, która zatrudnia Cartona i Rossi’ego. „Jesteśmy głęboko zasmuceni kłamstwami, które zostały wyemitowane w programie. Panu Cartonowi nie powinno dać się zgody na wypowiadanie kłamliwych opinii i rozpowszechnianie nieprawdziwych i krzywdzących inne grupy etniczne stereotypów. Jest zdumiewajace, że do tej pory nie został on ukarany i nikt nie zmusił go, aby sprostował na antenie swe wypowiedzi, które były zwyczajnymi kłamstwami” – napisał m. in. w liście wysłanym do radia Frank Milewski. W efekcie kierownictwo Millenim zgodziło się na rozmowę z Polakami.

W trwającym dwie godziny spotkaniu poprzedzającym program Preisler i Woś przedstawili kierownictwu rozgłośni i Cartonowi polską perspektywę oceny holokaustu. „Przez całe lata słyszymy o ofiarach holokaustu, który skierowany był przeciwko Żydom, Cyganom i homoseksualistom. Bardzo rzadko w tym kontekście wskazuje się na polskich chrześcijan, którzy także byli ofiarami holokaustu.” – powiedział Preisler.    

Gdy Paweł Woś i jego rodzice otrzymali w konsulacie izraelskim w Nowym Jorku medal Yad Vashem i tytuł „Sprawiedliwy pomiędzy narodami świata” konsul zaprezentował taśmę magnetofonową z zapisem wypowiedzi jednego z grupy Żydów ocalonych przez rodzinę Wosiów. Dziękował on Polakom za to, że ryzykując własnym życiem zdecydowali się ratować tych, których w pierwszym rzędzie mordowali naziści. Paweł Woś przyniósł do studia radiowego taśmę i odtworzył ją tak, aby „Carton i Rossi mogli wyciągnąć odpowiednie wnioski”.

Po spotkaniu w biurze rozgłośni Preisler i Woś zostali ostatecznie zaproszeni do mikrofonów stacji NJ 101,5 by przedstawić słuchaczom z Nowego Jorku, New Jersey i Pensylwanii prawdziwą historię holokaustu, o której zapewne niewielu słuchaczy miało dotychczas jakiekolwiek wyobrażenie.

Położyli nacisk na fakt, że holokaust miał znacznie szerszy zasięg niż się powszechnie sądzi i nie był ograniczony tylko do Żydów i innych mniejszości narodowych czy też grup wyodrębnionych na bazie obyczajowej, ale dotyczył także zwykłych Polaków takich jak Preisler i Woś.

Preisler przypomniał słowa jednego z Niemców, który powiedział mu w pierwszych godzinach po przybyciu do Oświęcimia, że jedyna droga wyjścia z obozu prowadzi przez kominy krematorium.

Gdy obcy ludzie zauważają wytatuowany na ramieniu Preislera numer wyrażają swój szacunek i sympatię jaką czują do Żydów. Ale gdy Preisler mówi im, że nie jest Żydem, lecz katolikiem to słyszy w odpowiedzi „nie wiedzieliśmy, że katolicy też byli więźniami Oświęcimia.” Kiedy – w trakcie audycji - zaskoczony wypowiedziami Polaków Carton spytał Wosia dlaczego on i jego rodzina zdecydowali się ryzykować życie chroniąc Żydów, usłyszał w odpowiedzi „postępowaliśmy tak bo jesteśmy katolikami.”
W oficjalnym komunikacie wydanym po audycji z udziałem Polaków, dyrektor programu Eric Johnson zapewnił, że stacja NJ 101,5 zamierza w przyszłości bliżej współpracować z Kongresem Polonii Amerykańskiej w Nowym Jorku, szczególnie przy poruszaniu na antenie spraw ważnych dla Polaków.  

Frank Milewski
(718) 263-2700 wew. 105