Wtorek, 21 maja 2019    Jana, Moniki, Wiktora  
 
 
 
TROCHĘ HISTORII - History Lessons

Jerzy Ignacy Lubomirski - Chorąży Wielki Koronny Ewa Michałowska-Walkiewicz


03-12-2019
ostatnia aktualizacja 03-11-2019, 18:33

Jerzy Lubomirski, pieczętujący się herbem Szreniawa bez Krzyża, przyszedł na świat w dniu 15 marca 1691 roku w Krakowie. Zmarł on natomiast w dniu 19 lipca 1751 roku w Rzeszowie. Był to Wielki Chorąży Litewski, pisarz polny, książę, generał wojsk polskich i saskich. Kandydat do korony siedmiogrodzkiej i polskiej po śmierci Augusta II Mocnego.



Authors of paintings aren't known Foto: Jolanta Krawczyk CC BY-SA 3.0Authors of paintings aren't known Foto: Jolanta Krawczyk CC BY-SA 3.0

Pochodzenie i rodzina
Jerzy był synem Hieronima, zamieszkałego w Rzeszowie. Był on fundatorem klasztoru oo. Kapucynów w Rozwadowie. W 1723 roku, wykupił on od rodziny Rozwadowskich ich nadsańskie dobra, na bazie których zorganizował dwa klucze własności ziemskiej rozwadowski i długorzeczycki. Pałac w Charzewicach stał się rodową siedzibą linii rzeszowsko-charzewskiej rodu Lubomirskich.

Znacząca osoba w Rzeczpospolitej
Był on odznaczony Orderem Orła Białego i Orderem Świętego Henryka. Dwukrotnie był żonaty z Marianną Bielińską i Joanną von Stein. Pochowany w krypcie klasztoru oo. Kapucynów w Rozwadowie.

Legenda o Lubomirskim
Według pewnej legendy nad ranem po balu na zamku rzeszowskim, książę Jerzy dostrzegł idącego z kobiałką na targ ubogiego szlachcica. W pewnej chwili z kobiałki wychylił głowę kogut, który głośno zapiał. W księciu Jerzym Ignacym Lubomirskim odezwała się pasja myśliwska; zastrzelę tego koguta –głośno zawołał. Podano mu pistolet. Strzał był tak celny, że zginął nie tylko kogut, ale i jego właściciel. W rzeczywistości jednak książę zabił w pojedynku chorążego sanockiego Józefa Jelca, swojego wierzyciela, gdy ten gościł na zamku rzeszowskim. Już pierwsze złożenie szabel doprowadziło do śmierci Józefa Jelca, za co Lubomirski został skazany na dwa lata wierzy w zamku w Sanoku. Podobno do dziś dnia można zobaczyć zawodzącego ducha Jerzego, który chodzi po murach sanockiego więzienia.

Ewa Michałowska-Walkiewicz

 

 
  
 

Pozostałe artykuły TROCHĘ HISTORII
 
 
REKLAMA · ADVERTISING · KATALOG FIRM (POLISH PAGES) · OGŁOSZENIA BEZPŁATNE · KALENDARZ IMPREZ
POLSKA · USA · SWIAT · POLONIA · IMIGRACYJA · ZDROWIE · WHO IS WHO · PRAWO I FINANSE · FOTOREPORTAŻE · TROCHĘ HISTORII · GRY
REGULAMIN · OCHRONA PRYWATNOŚCI · O NAS · KONTAKT · AGENCJA REKLAMOWA USA · STRONY INTERNETOWE DLA BIZNESU