Czwartek, 23 maja 2019    Leoncjusza, Michała, Renaty  
 
 
 
POLSKA - News from Poland

Awantura wokół nielegalnego billboardu i jego lokatorów


06-16-2015
ostatnia aktualizacja 06-16-2015, 07:37

6 czerwca opisywałem w artykule pt. „Billboardowy hotel” niecodzienną sytuację: oto w wielkim nośniku reklamowym o wysokości 20 i szerokości 25 metrów ustawionym obok najnowszej wizytówki Krakowa, jakim jest Centrum Kongresowe ICE, zamieszkali bezdomni.



Fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe, W.Wandzel, wandzelphoto.comFot. Krakowskie Biuro Festiwalowe, W.Wandzel, wandzelphoto.com

Po interwencji portalu Onet udali się tam funkcjonariusze Straży Miejskiej, a władze podwawelskiego grodu zapowiedziały udzielenie pomocy lokatorom billboardu, nb. nielegalnie postawionemu. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zaproponowali bezdomnym przeniesienie się do noclegowni.

I kiedy wydawało się, że sprawa dobiegnie szczęśliwego końca, pojawiły się komplikacje. Mieszkańcy nietypowego hotelu odmówili przeniesienia się do noclegowni, a do prezydenta Krakowa, profesora Jacka Majchrowskiego, list otwarty napisał Marek Tobolewski z portalu antygencja.pl apelując o „objęcie ochroną ludzi, którzy pozbawieni mieszkania nikomu w niczym nie szkodzą, może prócz właścicieli terenu i reklamy, od lat drwiącymi sobie z miasta”.

„Choć miasto nie może doprowadzić do likwidacji wielkiej reklamy, to jednak urzędnikom udało się skontaktować z właścicielem terenu i poinformować go, że zamieszkali tam bezdomni” - czytamy w Onecie.

W rezultacie nacisku magistratu firma Pinnex (właściciel działki, billboard należy do Braughman Group Media) wrzuciła do wnętrza kartki z wezwaniem bezdomnych do opuszczenia tego miejsca do 15 czerwca, ponieważ w tym dniu w asyście policji i straży miejskiej wnętrze reklamy będzie opróżnione.

Policji nikt o tym jednak nie poinformował. Urzędnicy powiedzieli portalowi, że powiadomili jedynie właściciela terenu o zaistniałej sytuacji.

- To prywatny teren i tylko jego właściciel może na nim podejmować tego typu działania. W zeszłym tygodniu zwróciliśmy się do właściciela terenu i opisaliśmy, jak wygląda sytuacja z bezdomnymi. Nie zarządziliśmy jednak żadnej eksmisji czy czyszczenia terenu. Wiemy, że właściciel coś planował, ale nie było do nas żadnej prośby o asystę - wyjaśnił Onetowi Jan Machowski z Biura Prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Teraz zamiast kartki z informacją od Pinnexu na billboardzie wisi wspomniany list Tobolewskiego, który apeluje o interwencję do prezydenta miasta. Czytamy w nim:

„Antygencja zorganizowała w sobotę wydarzenie na portalu społecznościowym Facebook. Pod hasłem <Bezdomni zostają aż do rozbiórki nielegalnej reklamy!> w ciągu doby podpisało się około 600 osób. To pozwala mi mieć nadzieję, że pod presją opinii publicznej nasze miasto i nasze państwo poradzą sobie w końcu z zyskownym obchodzeniem prawa przez sprytnych i bogatych. I docenią kreatywnych, choć skromnych, bezdomnych, którzy swym czynem przyczynili się do przełamania zmowy milczenia i beztroskiego przyzwolenia na bezprawie.”

Nielegalnego billboardu nie można zlikwidować.

- Nie możemy tego zrobić, bo jest na prywatnej działce. Żadne rozwiązania siłowe nie wchodzą w grę, póki nie zakończy się postępowanie egzekucyjne ze strony Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego - powiedział portalowi zastępca dyrektora ds. informacji w krakowskim magistracie Filip Szatanik.

„Konkretne działania będzie można podjąć po zakończeniu postępowania nadzoru budowlanego. Najpierw musi się wyczerpać całe postępowanie administracyjne w tej sprawie. A to trwa i trwa, bo właściciel cały czas się odwołuje. Obecnie PINB nakazał rozbiórkę nośnika, ale właściciel wniósł zażalenie na decyzję i sprawa ciągnie się dalej” - napisał Onet.

Sprawa nabrała już politycznego charakteru: członkowie niedawno powstałej partii Razem zapowiadają, że będą pełnili przy reklamie całodobowe dyżury.

- Będziemy stawiali opór w granicach prawa, będziemy bronić ich, by nie stała się im jakakolwiek krzywda. Ci bezdomni sprzątają po sobie, wynoszą śmieci, nie robią awantur. Policja i straż miejska także nie zanotowały żadnych wezwań o zakłócaniu porządku - powiedzieli Radiu Kraków-Małopolska jej przedstawiciele.

Jerzy Bukowski
Polish Pages Daily News
Amerykański Portal Polaków

 
  
 

Pozostałe wiadomości: POLSKA - News from Poland
 
 
REKLAMA · ADVERTISING · KATALOG FIRM (POLISH PAGES) · OGŁOSZENIA BEZPŁATNE · KALENDARZ IMPREZ
POLSKA · USA · SWIAT · POLONIA · IMIGRACYJA · ZDROWIE · WHO IS WHO · PRAWO I FINANSE · FOTOREPORTAŻE · TROCHĘ HISTORII · GRY
REGULAMIN · OCHRONA PRYWATNOŚCI · O NAS · KONTAKT · AGENCJA REKLAMOWA USA · STRONY INTERNETOWE DLA BIZNESU