Czwartek, 19 września 2019    Januarego, Konstancji, Leopolda  
 
 
 
POLSKA - News from Poland

Czas na radość, czas na martyrologię Jerzy Bukowski


08-15-2019
ostatnia aktualizacja 08-15-2019, 12:15

Od początku lat 90. ubiegłego wieku konsekwentnie głoszę i wprowadzam w życie koncepcję radosnego świętowania rocznic, które powinny kojarzyć się Polakom głównie z chwałą, a nie tylko z martyrologią.



Czas na radość, czas na martyrologię

Pamiętam, jak pierwszy „solidarnościowy” wojewoda krakowski śp. Tadeusz Piekarz wezwał mnie z początkiem sierpnia 1990 roku do swojego gabinetu. Nie wiedziałem, o co mu chodzi i byłem nieco zaskoczony, kiedy  poprowadził mnie do sali konferencyjnej, w której oczekiwali szefowie wszystkich służb mundurowych, miejskich i wojewódzkich. Tadek powiedział do nich krótko:

- To jest pan doktor Jerzy Bukowski, który w czasach PRL organizował w Krakowie większość nielegalnych uroczystości patriotycznych. Teraz powie wam, jak należy pogodnie obchodzić zbliżającą się rocznicę  zwycięstwa Wojska Polskiego na Armią Czerwoną w 1920 roku, bo mamy się w nią z czego cieszyć. Proszę traktować jako moje i wykonać wszystkie jego polecenia z związku ze Świętem Żołnierza 15 Sierpnia.

Po tych słowach wyszedł, a ja przedstawiłem ogólny zamysł obchodów z uwzględnieniem zarówno poważnych elementów (Msza Święta w królewskiej katedrze na Wawelu, przemarsz do Grobu Nieznanego Żołnierza na placu Matejki, Apel Poległych), jak i propozycji wciągnięcia krakowian do wesołego spędzenia drugiej części dnia (festyn na Błoniach, koncert orkiestry wojskowej, poczęstunek, konkursy wiedzy historycznej dla dorosłych i dla dzieci). Spotkał się on początkowo ze zdumieniem przyzwyczajonych do rocznicowych smutków oraz majestatycznej celebry uczestników odprawy, ale z każdą minutą mojego wystąpienia widziałem jak rośnie ich aprobata dla nowej formuły.

Od tej pory radośnie czcimy w podwawelskim grodzie wszystkie rocznice, które mają taki właśnie charakter. Doskonale potrafimy je odróżnić od dat wywołujących wyłącznie bolesne wspomnienia, jak 1 czy 17 września, których obchodom należy nadać martyrologiczny charakter.

Piszę o tym w związku z niestosownym pomysłem wesołego świętowania 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej (precyzyjnie: agresji III Rzeszy Niemieckiej na II Rzeczpospolitą Polską) w Gdańsku. 1 września nie wolno okazywać radości, ani podawać bratniej dłoni Niemcom. W tym dniu mamy obowiązek pochylić głowy nad ofiarą życia naszych rodaków zdradziecko napadniętych przez zachodniego sąsiada, podobnie jak nie sposób sobie wyobrazić radosnego przeżywania razem z Rosjanami 17 września - rocznicy wkroczenia Armii Czerwonej na Kresy Wschodnie RP.

Jako harcerz, piłsudczyk, reprezentant małopolskich środowisk patriotycznych i zwolennik radosnego świętowania dni chwały oręża polskiego zdecydowanie protestuję przeciw próbom zacierania historycznych podziałów w rocznice, które winny skłaniać wyłącznie do smutku i zadumy. Nawet jeżeli po wielu latach dochodzi do wzajemnego wybaczenia sobie win, to są takie daty, w których powinniśmy zachować umiar i rezerwę wobec dawnych wrogów.

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.

Jerzy Bukowski
Polish Pages Daily News
Amerykański Portal Polaków

 

 
  

 

Pozostałe wiadomości: POLSKA - News from Poland
 
 
REKLAMA · ADVERTISING · KATALOG FIRM (POLISH PAGES) · OGŁOSZENIA BEZPŁATNE · KALENDARZ IMPREZ
POLSKA · USA · SWIAT · POLONIA · IMIGRACYJA · ZDROWIE · WHO IS WHO · PRAWO I FINANSE · FOTOREPORTAŻE · TROCHĘ HISTORII · GRY
REGULAMIN · OCHRONA PRYWATNOŚCI · O NAS · KONTAKT · AGENCJA REKLAMOWA USA · STRONY INTERNETOWE DLA BIZNESU