Poniedziałek, 23 września 2019    Bogusława, Liwiusza, Tekli  
 
 
 
TECHNOLOGIE, INTERNET, GRY - Technology, Internet, Games

Najszybciej awansują programiści Zuzanna Taraszewska


07-10-2019
ostatnia aktualizacja 07-10-2019, 09:05

Dziś „seniorem” można zostać 2-krotnie szybciej niż jeszcze kilka lat temu. Programista, który zaczynał karierę w latach ’90, potrzebował aż 11 lat na zdobycie tytułu seniora. Dziś ten czas skrócił się dwukrotnie. Rekordzistom awans zajmuje nawet kilkanaście miesięcy.



Najszybciej awansują programiści

To wnioski z obserwacji przeprowadzonych przez szkołę programowania online Kodilla.com, która zbadała przebieg kariery blisko 2 tys. polskich programistów (dokładnie 1919 osób). Eksperci pod lupę wzięli profile specjalistów od Java, JavaScript i PHP w zawodowym serwisie społecznościowym LinkedIn. Wynik? Biorąc pod uwagę ostatnie dwie dekady, im później ktoś rozpoczął karierę w IT, tym mniej czasu potrzebował, aby awansować na stanowisko senior developera.

A to gra warta świeczki, bo zgodnie z raportem No Fluff Jobs na temat rynku pracy IT, w 2018 roku junior, czyli początkujący programista, mógł liczyć na pensję w wysokości 6 tys. zł brutto, mid - średniozaawansowany - na 10,5 tys. zł brutto, natomiast senior już na 16 tys. zł brutto.

Dlaczego programiści awansują szybciej niż kiedyś?

Zdaniem Marcina Kosedowskiego, eksperta rynku szkoleniowego z Kodilla.com, o szybszych niż kiedyś awansach w branży IT zadecydowało kilka czynników. Najważniejszy z nich wiąże się z ewolucją sposobu kształcenia i dokształcania programistów. Obecnie kodowania można się nauczyć dużo szybciej i łatwiej niż kiedyś, bo już nie tylko na wieloletnich studiach. Zwiększyła się też dostępność materiałów szkoleniowych, których w internecie jest mnóstwo, podczas gdy w latach 90. barierą był nie tylko dostęp do takiej bazy wiedzy, ale i samej sieci. W efekcie skrócił się czas potrzebny na naukę zawodu, jak i osiągnięcia awansu w branży IT.

Drugi powód związany jest z coraz większą aktywnością tzw. software house’ów na polskim rynku. To firmy, w których powstaje oprogramowanie dla klientów zewnętrznych, często wielkich, zachodnich korporacji. Klientom software house’ów zależy, żeby pracowali dla nich specjaliści z dużym doświadczeniem oraz prestiżowymi tytułami. Seniorów jednak na rynku brakuje, stąd presja, aby dokształcać własnych pracowników i móc im przyznawać awanse szybciej niż kiedyś.

Trzeci czynnik jest dość trywialny i wiąże się z nazewnictwem stanowisk, które wprowadzono na polski rynek dopiero w latach 2010-2013.

- Wcześniej praktycznie nie było podziału na juniorów (czyli osoby początkujące), midów (programistów średniozaawansowanych) i seniorów. Osoby rozpoczynające swoją karierę były po prostu “programistami”. Dookreślany stopień zaawansowania pojawiał stopniowo, najpierw na stanowiskach związanych z językiem PHP, a następnie dla JavaScript i Javy. Gdy nazewnictwo stało się bardziej powszechne, podział zaczął funkcjonować jako norma - wyjaśnia Marcin Kosedowski.

Podobne obserwacje ma Andrzej Telicki, service line manager w firmie intive, jednak dodaje, że:

- Software house’y są potencjalnie dobrym miejscem do tego, by „liznąć” więcej technologii, nauczyć się pracy z klientem i jednocześnie nie utknąć przy jednym projekcie na kilka lat. Niemniej pamiętajmy, że poza osobami z wielkim zapałem i odpornością, które poświęcają na samorozwój po 16 godzin dziennie, obecnie mamy zupełnie inną specyfikę projektów niż kiedyś. Firmy stały się znacznie bardziej dynamiczne, a i człowiek dużo szybciej uczy się i zdobywa doświadczenie. Nie zmienia to faktu, że specjalistów na rynku pracy brakuje, co powoduje, że firmy przyciągają kandydatów atrakcyjnymi stanowiskami i tytułem seniora na papierku. Pytanie czy taki senior będzie z tego dumny i czy podpisze się własnym nazwiskiem pod projektem, czy weźmie za niego odpowiedzialność?  

Ile czasu faktycznie potrzeba na zostanie seniorem?

Przyjrzyjmy się dokładniej danym zebranym przez Kodilla.com. Obserwując losy programistów, którzy rozpoczynali swoje kariery w latach 90., widzimy, że średnio potrzebowali 11,3 roku, by zostać senior developerami. Tym, którzy startowali w latach 2000-2009, zajęło to średnio już tylko 5,94 roku. Obecnie średni czas, po jakim programista zyskuje tytuł seniorski spadł do 3,79 roku. Jako ciekawostkę podajmy, że rekordziście awans na stanowisko seniora zajął 15 miesięcy (rozpoczęcie kariery w IT - 01.12.2017, awans na seniora - 01.03.2019).

- Zgodnie z oczekiwaniami, najszybciej tytuł seniorski zyskują programiści JavaScript (3,57 roku), następnie PHP (3,98 roku), a najdłużej zajmuje to programistom Javy (4,04 roku) - wylicza Marcin Kosedowski i podkreśla, że seniorami jest 70,5% aktywnych zawodowo programistów, którzy zaczęli pracę przed 2010 rokiem. Ten procent już raczej nie wzrośnie - jeśli ktoś nie został seniorem przez kilkanaście lat, to prawdopodobnie już nim nie zostanie. Natomiast wśród programistów, którzy zaczynali kariery po 2010, 75% jeszcze nie zostało seniorami, więc średnia będzie rosła. Według prognozy ostatecznie wyniesie ok. 4-4,5 roku.

Andrzej Telicki z intive dodaje, że staż pracy to jeszcze nie wszystko:

- Jeśli mówimy wyłącznie o kompetencjach technicznych, to 3-4 lata w danej technologii i kilka lat projektów wystarczą, by awansować. Choć z reguły zajmuje to nieco więcej, jakieś 5-6 lat pod warunkiem, że ktoś uczciwie pracuje. Pamiętajmy jednak, że ważniejszy od stażu pracy jest stopień umiejętności i zaangażowania, a nie tylko w procesy techniczne dotyczące konkretnej technologii. Na rolę seniora składają się wystąpienia, szkolenia, udział w rekrutacjach, spotkania z klientami, wyceny projektów. To bogaty know how i duża odpowiedzialność, ogłada biznesowa, umiejętność odpuszczenia technicznego ideału na korzyść relacji z biznesem. To także kompetencje do dzielenia się wiedzą i pokora, którą taka osoba musi w sobie mieć, mimo dużej pewności siebie.

Czy można przyspieszyć swój awans w IT?

- Poziomu seniorskiego nie da się nauczyć, bo za takim tytułem zawodowym stoi przede wszystkim doświadczenie. Nie ma też sztywnych reguł, które określają, że na zdobycie potrzebnych kwalifikacji trzeba poświęcić 8 zamiast 3 lat. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji i własnej pracy. Na pewno to, co można zrobić, to przyspieszyć rozwój na początku kariery w IT, korzystając z usystematyzowanych metod nauczania, wypracowanych przez instytucje szkoleniowe i społeczności programistów - przyznaje Marcin Kosedowski.

W efekcie można skrócić czas liczony od rozpoczęcia nauki programowania do znalezienia pierwszej pracy jako junior do ok. 1-1,5 roku (np. 6 miesięcy intensywnej nauki teorii na bootcampie programistycznym, 3 miesiące na staż lub realizację własnych projektów, 3 miesiące na poszukiwanie pracy). Jednocześnie nie wolno zapominać o rosnących wymaganiach pracodawców. - Jeszcze 3 lata temu absolwenci 3-miesięcznych szkoleń z HTML, CSS i wprowadzeniu do języka JavaScript pracę znajdowali bez problemu. Obecnie na analogiczne stanowisko front-end developera standardowym wymaganiem jest praktyczna znajomość podstaw back-endu i testów, korzystanie z narzędzi takich, jak: Git, SCSS/Sass, jak i dodatkowych technologii, w szczególności Reacta lub Angulara - tłumaczy Marcin Kosedowski. 

Jak dodaje, obecny junior zaczyna ze znacznie większą i bardziej usystematyzowaną wiedzą niż jeszcze kilka lat temu. Mimo to, w wielu firmach wpada w wewnętrzny program mentoringu, gdzie przez pierwsze miesiące zdobywa olbrzymią ilość wiedzy praktycznej od bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów. W efekcie z poziomu juniorskiego do regulara przechodzi obecnie w średnio 14 miesięcy, podczas gdy jeszcze 5 lat temu były na to potrzebne 22 miesiące (analiza Kodilla.com). Rzadkością nie są osoby, które zostają regularami po pół roku pracy, szczególnie w PHP.

- Awans jest możliwy w te 4-5-6 lat, ale trzeba na niego uczciwie zasłużyć. Rozpieszczony junior z półrocznym doświadczeniem będzie musiał trochę poczekać. Popracować nad swoimi umiejętnościami, kwalifikacjami technicznymi, no i nad samym sobą, bo bycie seniorem to także wysoki poziom umiejętności miękkich - dodaje Andrzej Telicki.

Ale jeśli już ktoś rozpocznie pracę w IT, to możliwości rozwoju są ogromne. Badanie przeprowadzone na początku 2019 roku przez Kodilla.com wykazało, że im młodszy stażem programista, tym pracodawca zapewnia mu większe wsparcie szkoleniowe. - Aż 54% przebadanych programistów potwierdziło otrzymanie od pracodawcy budżetu szkoleniowego - podsumowuje Marcin Kosedowski.

Źródło: Kodilla.com

 

 
  

 

Pozostałe artykuły
 
 
REKLAMA · ADVERTISING · KATALOG FIRM (POLISH PAGES) · OGŁOSZENIA BEZPŁATNE · KALENDARZ IMPREZ
POLSKA · USA · SWIAT · POLONIA · IMIGRACYJA · ZDROWIE · WHO IS WHO · PRAWO I FINANSE · FOTOREPORTAŻE · TROCHĘ HISTORII · GRY
REGULAMIN · OCHRONA PRYWATNOŚCI · O NAS · KONTAKT · AGENCJA REKLAMOWA USA · STRONY INTERNETOWE DLA BIZNESU